texty

Robotniczy

Pociski zamiast słów

Mizoginia

Ogień ulicy

Wojna klas w księgarniach

Komitety

No Pasaran!

Metody

“robotniczy”
kolejny dzień bez (szklanki) wody
prohibicja dla ochłody
słów i myśli jazgot cichnie
oko gaśnie dialog niknie…
koleżankimoje z zakładu
łamią kromkę do obiadu
nie starcza im na dwie
okruchy w życia łzie…
nocna zmiana i poranne drgawki
nie wierzę w proces Franca Kafki
pieniądz za cynk kosa za dług
zakłady w ręce załóg…
i nie każda prawda oczywista
że wrogiem narodowy socjalista
że zarząd dzierży władzę
i kontroluje płace…

a z jałmużny ciężko się utrzymać
wiosna lato jesień zima
ministerstwo nie chce słuchać
w telefonie cisza głucha…
uczestnictwo demokracja
pod urzędem demonstracja
ale premier na urlopie
w piłkę sobie kopie…

patrzę oczami i nie widzę gdzie
4 rano na dworcu PKP
siedzę skołowany po nocnej zmianie
wódka i ocet na śnidanie…
odliczam minuty umieram we śnie
kasjerka stare bilety rwie
głośnik ryczy o zmianach w rozkladzie
wilk w ludzkim stadzie…
i kiedy myślę o kolegach z pracy
o braku wpływu na ruchy władzy
to krew mnie zalewa soczysta
zostaje wódka czysta…
i tak serdecznie nienawidzę cię
dziś zamiast jednej butelki dwie
trzynasty dzień bez wody
ogień zamiast zgody…
słowa mają wartość życia
dialog bez jedzenia i picia
chciałbym byś wiedziała że
bardzo kocham cię…

i odwagi w życiu wiele trzeba
by wyrzec się kawałka chleba
by w czynach rozpoznać zło
i upaść na samo dno
i to jest prawda jeszcze nie sprzedana
gdzie boga nie ma tam nie ma szatana
i to jest prawda jeszcze nie sprzedana
gdzie boga nie ma tam nie ma szatana
gdzie boga nie ma…

“pociski zamiast słów”
70lat to nie tak wcale dawno
wtedy też nadawało radio
pijani śmiertelnym gazem
dławieni po kawałku kawałek
osobno zabijani razem
sini od nazistowskich pałek
a dziś naszedł mnie ten rym:
I have a dream! I have a dream!

[We hold these truths to be self-evident that all men are created equal - fragment "Deklaracji Niepodległości USA" z przemówienia "I Have A Dream" M.L.Kinga Jr.]

Trzecia Rzesza, apartheid RPA
wciąż toczy się ta sama gra
kolejna łódź w morzu ginie
kolejny imigrant bez twarzy
żrą sukces polityczne świnie
a twarzy nikt nie zna, imion nie kojarzy

pociski zamiast słów
Freedom of move! Freedom of move!
pociski zamiast słów

“mizoginia”
tysiące lat krawej historii
religia twarzą ucisku
ciało kobiety polem walki
naduzyć i wyzysku

Ref.
nie ma racji kto broni podłości
czy to papież immam czy rabin
dla bandytów nie ma litości
gdy w pochwie masz karabin
nie w obronie własnej
ale w imię boga
zakatować kobietę
najgorszego wroga

twoja seksualność twoją świątynią
nie katedra meczet synagoga
twoje ciało twoja sprawa
nie urzędnika ani wysłannika boga

Ref.
nie ma racji kto broni podłości
czy to papież immam czy rabin
dla bandytów nie ma litości
gdy w pochwie masz karabin
nie w obronie własnej
ale w imię boga
zakatować kobietę
najgorszego wroga
czas położyć kres
religijnej mizoginii
urwać katu łeb
czas wyzwolić się!

“ogień ulicy”
filiżanka po kawie w zlewie do wymiany
w skrzynce depesza autor dobrze znany
pisze że kryzys że płace wstrzymane
kromka chleba na śniadanie

patrzę w lustro widzę wiele twarzy
mam przeczucie co się zdarzy
Czarny Czwartek i spotkanie koalicji
brak porozumienia, pełno amunicji

Ref.
kolejny dzień walki w ogniu ulicy
czołgi wjechały do stolicy
ktoś się podpalił w słusznej sprawie
prezydent z premierem są na kawie

“wojna klas w księgarniach”
to nie sześćdziesiąty ósmy
to nie bruku rewolucja
kamienie orężem historii
demokracji egzekucja
pojedynek odwiecznych teorii
umysł ostrzem
w ścierwie hierarchii
słowo trucizną reżimu

wierszem napierdalamy
w imię wspólnej sprawy
w imię wolności i anarchii
w otwarte bramy
uniwersytetów
w wyzwolenie
huty warszawy

to tu
nie na ulicach
ale w szkołach, uczelniach, kawiarniach
w kulturalnych kurwa przybytkach
wojna klas w księgarniach

i co do jednego zgoda
by rozpierdolić ten sysytem
we are the final resistance!
we are the final fucken resistance!

“komitety”
czytam gazetę i nie mogę uwierzyć
w sens politycznych przymierzy
w sejmie rozgorzała wrzawa
czy w przerwie lepsza herbata czy kawa
opinie posłów podzielone
projekty ustaw leżą złożone
pytam kolegów o co kurwa tu chodzi
i czuję jak w sercach nam opór się rodzi

Ref.
zakładajmy komitety – działajmy razem
władza wyklucza – wykluczmy władzę
chcesz głosować popełniasz błąd
rząd na bruk – bruk na rząd!

i widzę wkurwione koleżanki z dzielnicy
niezależna działaczka zadźgana w piwnicy
burmistrz zawczasu wyjechał z miasta
a w sercach nam gniew powoli narasta
za wszelką cenę chcą rządzić nami
jesteśmy wolni – rządzimy się sami
same o sobie decydujemy
wzajemnie wspieramy organizujemy

Ref.
zakładajmy komitety – działajmy razem
władza wyklucza – wykluczmy władzę
chcesz głosować popełniasz błąd
rząd na bruk – bruk na rząd!

[przede wszystkim wszyscy ludzie
jesteśmy braćmy (i siostrami)
dziećmi tej samej ziemi
i każdy ktokolwiek zechce
w jakikolwiek sposób zwrócić się
przeciw drugiemu człowiekowi
godzi w nas wszystkich -
Jacek Kuroń, marzec'68]

nie ugniemy się pod terrorem władzy
nie ugniemy się]

“no pasaran”

[na motywach hiszpańskich pieśni i plakatów antyfaszystowskich przeciwko reżimowi gen. Franco oraz na motywach chilijskiej pieśni El pueblo unido jamás será vencido S. Ortegi do tekstu Quilapayún'a - nieformalnego hymnu przeciwników Augusto Pinocheta]

el pueblo unido
jamas sera vencido
el pueblo unido
jamas sera vencido

mujer con fuego
y con valor
ya estas aqui
junto al trabajador
mujer con fuego
y con valor
ya estas aqui
junto al trabajador

Ref.
no pasaran!
pasaremos!
no pasaran!
pasaremos!
no pasaran!

obrer camperol
unitat por la victoria
obrer camperol
unitat por la victoria

por una humanidad libre
por la anarquia
por una humanidad libre
por la anarquia

Ref.
no pasaran!
pasaremos!
no pasaran!
pasaremos!
no pasaran!

“metody”

zamykam usta nie przyznaje się
urzędnik kolejny oryginał rwie
konsultacje z obywatelami
na wiecu policja tłucze pałami
aresztują kolegów bo są nielegalni
nieposłuszni władzy zbyt radykalni
z tłumu krzyczę swoje imię
przemoc państwa – przemoc w rodzinie!

Ref.
znam te metody rozpoznaję je
budzą mnie w nocy psują mi dzień
codziennie budzę się o trzeciej nad ranem
butelki wódkę tłukę o ścianę
biegnę przed siebie nie wiedząc gdzie
uwierz nie chciałem okłamać cię

w prasie czytałem że aresztowania
że wolność stoi pod znakiem zapytania
o marcu i sierpniu nikt nie pamięta
koleżanka z pracy została wyklęta
jak się wyrwać z piekła Marlowa
eksmitowana o pomoc woła
jak tu żyć w tym kraju nostalgicznym
kiedy aresztują kolejnych politycznych!

Ref.
znam te metody rozpoznaję je
budzą mnie w nocy psują mi dzień
codziennie kładę się o trzeciej nad ranem
drukuję naklejam plakaty na ścianę
biegnę przed siebie wiedząc gdzie
uwierzmy w siebie – zjednoczmy się

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s